Boskie lato - Denise Hunter - wyd. Dreams


 
Tytuł: Boskie lato
Tytuł oryginału: Barefoot Summer. A Chapel Springs Romance.
Autor: Denise Hunter
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2016

Uwielbiam historie skłaniające do śmiechu. Uwielbiam równie mocno historie, która wzruszają do łez. Uwielbiam książki, które wnoszą coś do naszego życia. Takie właśnie jest Boskie lato. Na początku nie spodziewałam się wiele po tej lekturze, ale po przeczytaniu czuję, że jest to tytuł, po który sięgnę jeszcze wielokrotnie, a Beckett i Madison zostaną w moim sercu na zawsze. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej książki to zapraszam na krótką recenzję.

 Chciała tylko wygrać i mieć to za sobą. Wreszcie zacząć żyć.

Madison McKinley boryka się ze stratą brata bliźniaka od prawie 10 lat. Koszmary nocne nie opuszczają jej każdej nocy. Postawiła sobie za cel spełnienie jednego z marzeń zmarłego brata. Chce wziąć udział w regatach i wygrać je. Ma nadzieję, że demony przeszłości odejdą w niepamięć. Jest tylko jeden mały problem. Maddy boi się wody. Na licytacji wygrywa lekcje nauki żeglarstwa z Evanem Higginsem. Jednak na pierwszej lekcji zamiast Evana pojawia się Beckett O'Reilly. Mężczyzna oswaja lęki Mad i uczy ją potrzebnych informacji. Ale czy wygrane regaty wystarczą żeby zrzucić ciężar i ciemność spoczywającą w jej wnętrzu? Czy Maddy w międzyczasie znajdzie czas na miłość? 


Moi drodzy, muszę wam powiedzieć, że pokochałam Madison i Beckett'a już od pierwszych stron. Są to (przynajmniej dla mnie) bohaterowie nieirytujący. Można się od nich wiele nauczyć. Zarówno od Mad jak i od O'Reilly'ego. W powieści poruszony został trudny temat jakim jest śmierć rodzeństwa/ bliskiej osoby, a w tym wypadku brata bliźniaka. Autorka doskonale pokazała, że pomimo wsparcia rodziny, dobrej pracy i satysfakcji z niej płynącej, cierpienie i ciemność nadal gnieżdżą się w naszym wnętrzu, jednocześnie nas niszcząc. Pozbawiają ochoty na życie. Dla mnie ta opowieść była bardzo motywująca. Po każdej stracie należy się podnieść i żyć dalej, bo nie wiadomo ile czasu nam zostało do końca naszej egzystencji. W Boskim lecie również pojawiła się kwestia Boga, ale tym razem bardzo podobała mi się forma w jakiej zostały przekazane informacje dotyczące wiary. Było bardzo subtelnie, ale i dobitnie pokazane, że Bóg jest naszym wsparciem, że musimy tylko posłuchać do ma nam do powiedzenia. Naprawdę bardzo mi się to podobało. Wątek miłosny, który możemy obserwować jest bardzo przyjemny i wzbudza zainteresowanie w czytelniku. Co oczywiście jest bardzo dobre. 


Czy polecam? Oczywiście. Jest to piękna historia, opowiedziana w bardzo przyjemny sposób. Niesie ze sobą przekaz, który (tak myślę) trafi do każdego. Nie mogę się już doczekać kiedy sięgnę po drugi tom. Bardzo jestem ciekawa dalszych losów Beckett'a i Madison.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Dreams.

Agnieszka

Komentarze

  1. Mam postulat: dodawaj większe zdjęcia, bo są piękne a tutaj dajesz tylko takie miniaturki :) powiększ je, bo jest na co popatrzeć, a post na pewno się przez to nie rozjedzie!
    A książka mnie zaciekawiła - lubię takie lekkie historie od czasu do czasu. Będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe? Nie chciałabym żeby przytłoczyły recenzje :) Może w następnym poście spróbuję dodać nieco większe zdjęcie :)

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki, muszę ją kurcze przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka chciałabym przeczytać :)
    Pozdrawiam
    Dorisssblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. "Taniec ze świetlikami" to drugi tom i już opowiada o innych bohaterach, ale moim zdaniem jest równie piękna jak "Boskie lato" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiem 🙂pojawia się tam Jade, siostra Madison 🙈

      Usuń
  5. Ja musiałam się wdrożyć w tą książkę i dopiero od jakiegos czasu zaczęła mi się podobać, ale potem przepadłam i muszę przyznać, że jest rewelacyjna. I już się nie mogę doczekać, aż będę mogła przeczytać drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty