Król Kruków - Maggie Stievfater - wyd. Uroboros

Tytuł: Król Kruków
Tytuł oryginału: Tha Raven Boys
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2013

Seria „Króla Kruków” wydała mi się bardzo intrygująca, więc kiedy tylko dotarły do mnie moje egzemplarze recenzenckie nie posiadałam się ze szczęścia. W ostatnim czasie, zresztą na pewno o tym wiecie czytałam bardzo dużo fantastyki. Najpierw przeczytałam Prawdodziejkę S. Dennard, potem Dwory i Szklany Tron Maas i przepadłam. Odkryłam na nowo te gatunek i miałam ogromne oczekiwania wobec Króla. Niestety zawiodłam się ale o tym za chwilę. Teraz zapraszam was na krótki tekst, który pozwoli wam zapoznać się z fabułą bez zdradzania zakończenia. Zapraszam!


Gansey, Adam i Ronan – trzej przyjaciele, którzy uczęszczają do prywatnej, luksusowej szkoły jaką jest Aglionba. Między zajęciami poszukują linii mocy. Odnalezienie tajemniczych linii zbliży ich do odszukania legendarnego Króla Kruków – Glendowera. Do ich paczki dołącza wkrótce Blue, która jesy medium do kontaktów ze światem zmarłych. Spokojne miasteczko jakim do tej pory była Henrietta, zmienia się w serię niezwykłych zdarzeń. Gdy Ronan, Adam, Gansey i Blue docierają do tajemniczego lasu zwanego Cabeswater, gdzie czas płynie inaczej, nic już nie będzie takie samo.


Zastanawiam się co jest ze mną nie tak? W mojej głowie roi się od myślę, które krzyczą, że to jedna z gorszych książek, które ostatnio przeczytałam. Nie chciałam wyciągać zbyt pochopnych wniosków i wnikliwie analizowałam ten tytuł, bohaterów, fabułę i styl w jakim powieść została napisana. I doszłam wiecie do czego? Chyba jestem za stara na takie lektury! Dla mnie Król nie był ani trochę porywający. Względnie interesujące były ostatnie strony, ale nie o to przecież w tym wszystkim chodzi. Tak dużo osób zachwycało się tą serią, że jest taka cudowna i słyszałam same ochy i achy. Według mnie nie dorównuje do pięt np. twórczości Maas, gdzie akcja w Szklanym tronie dzieje się od pierwszych stron. Nie utożsamiłam się z żadnym z bohaterów, nie porwała mnie magia Cabeswater i poszukiwania Glendowera. Narracja była mocno irytująca, chaotyczna. Przynajmniej dla mnie. Jednym słowem, to nie była książka dla mnie. 


Czy polecam? Nie wiem co mam powiedzieć. Ogólnie nie podobał mi się pierwszy tom, ale gdzieś z tyłu głowy czai się myśl, która podszeptuje mi że może kolejne tomy będą lepsze? Przecież od nienawiści do miłości jednej krok. Może jeszcze zdołam pokochać kruczych chłopców? A wy co sądzicie o tej serii? Czytaliście? Podobała wam się czy też nie? Chętnie przeczytam wasze opinie w komentarzach.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Uroboros.

Agnieszka

Komentarze

  1. Dla mnie również ta książka okazała się sporym rozczarowaniem. Bohaterowie byli bardzo jednowymiarowi, Blue wydawała mi się kompletnie pozbawiona jakiejś iskry, czegoś, co choć trochę by ją wyróżniało. Akcja rozwinęła się dopiero przy zakończeniu, ale to ciągle za mało, abym zdecydowała się sięgnąć po kontynuację. Może po prostu miałam zbyt wygórowane oczekiwania po tylu zachwytach pod adresem tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Często tak jest, że po tym jak wszyscy się daną książką zachwycają, oczekiwania rosną, a książka wcale ich nie spełnia :/ Jeszcze nie miałam okazji czytać tej serii, ale w ogóle mnie nie ciągnie - po Twojej recenzji jeszcze mniej. Może kiedyś dam jej szansę, ale póki co wychodzę z założenia, że nie ma co marnować czasu na coś, co może mi się nie spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypuszczam, że i tak zapoznam się z serią, pomimo nie do końca satysfakcjonującego jej odbioru przez innych, może jeszcze nie teraz, bo inne przygody czytelnicze czekają, ale za jakiś czas chętnie po nią sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, naprawdę lubiłam tę serię. W tym najbardziej pierwszy tom. Niestety przez Przebudzenie Króla moje odczucia do tej części już się niestety zmieniły i nawet nie potrafię stwierdzić czy nadal mi się podoba.

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że ta seria jest przereklamowana.

      Usuń
  5. Każdy ma inny gust, dlatego nie masz czym się przejmować skoro książka nie zdobyła twojego serca. Ja z tą serią jeszcze się nie zapoznałam, ale pod wpływem tych zachwytów myślę, że dobrze byłoby przynajmniej spróbować z tomem 1 ;)

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba bardziej niż mnie 🙈

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty