Przedpremierowo: Imperium burz - Sarah J. Maas - wyd. Uroboros


Tytuł: Imperium burz
Tytuł oryginału: Empire of Storms
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 26 kwietnia 2017


Sarah J. Maas zapewne znają wszyscy i nie trzeba jej nikomu przedstawiać. Jest niekwestionowaną mistrzynią w tym co robi. Jej książki złapały mnie za serce i ciągle nie mogę opuścić miejsc stworzonych przez nią. Po przeczytaniu czterech pierwszych tomów z serii Szklany tron, nie mogłam się doczekać Imperium burz. Piąty tom przeczytałam w dwa dni i wiecie co? Żałuję po raz pierwszy, że tak szybko skończyłam czytać. To było tak dobre, tak zaskakujące, że nie wiem czy dam radę napisać sensowną recenzję. Jeśli chcecie zapoznać się z moją opinią na temat Imperium, zapraszam do czytania.



Nad Erileą gęstnieją czarne chmury. Król Valgów Erawan zbiera złowrogie siły, by zadać światu ostateczny cios. Aelin Galathynius staje z nim do walki, chcąc bronić królestwa i swoich bliskich. Ale czy jeden płomień rozproszy narastającą ciemność? Dla Aelin droga do tronu Terrasenu dopiero się rozpoczęła. Młoda królowa wciąż próbuje okiełznać swoją magię. Wie, że nie wygra tej wojny sama. Czy ktoś odpowie na wezwanie Aelin/Celaeny? Czy Erilea ma jeszcze przed sobą jakąś przyszłość? Czy czeka ją mrok i rządy Erawana?


Nie wiem od czego zacząć. Wiem, że taki początek nie rokuje dobrej recenzji, ale ta książka była tak dobra, że aż brak mi słów żeby ją opisać. Może zacznę od wykreowanych postaci. W piątym tomie zostały rozszerzone wątki niektórych postaci. Dzięki temu możemy lepiej poznać daną osobę. Mnie szczególnie ucieszyło, że lepiej mogłam się przyjrzeć postaci Manon, Elide i Lorcana. Są to postaci, które mają ogromny wpływ na przebieg historii. Manon z wroga staje się sprzymierzeńcem, Elide odważna dziewczyna, która przemierza Erileę w poszukiwaniu Celaeny Sardothien i Lorcan, który pomaga Elide, ale knuje przeciwko Aelin. Muszę wspomnieć również o Rowanie, który imponuje mi wsparciem, które daje Ognistemu Sercu. Przez całą serię, ale szczególnie w piątym tomie, możemy zaobserwować zmianę w zachowaniu Królowej Terrasenu. Cięte riposty, kłamstwa, intrygi nadal są jej domeną, ale z Zabójczyni zmienia się w prawdziwą, silną i odpowiedzialną władczynię.


Akcja zaczyna się od pierwszych stron i wciąga czytelnika do ostatniej strony.Naprawdę zastanawiam się co sprawia, że według mnie Maas jest fenomenem? Każda następna książka jej autorstwa, po którą sięgam jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Wątek miłosny jest wpleciony w fabułę tak subtelnie, że nie będzie przeszkadzał osobom, które nie lubią scen miłosnych. Jeśli już mówię o miłości. Bardzo intrygujące wydaje mi się być kiełkujące uczucie pomiędzy Lysandrą i Aedionem i między Manon i Dorianem. Sarah (jak zwykle zresztą!) tak zakończyła tom, że można się jedynie domyślać jak rozwinie się miłość między nimi. Muszę raz jeszcze wspomnień o postaci Aelin/Celaeny. Wiem, że już to mówiłam, ale jest genialnie wykreowaną żeńską postacią. Ma charakterek, potrafi o siebie zadbać, ale według mnie nie jest zwykłą kłamczuchą, czy intrygantką. Według mnie Maas stworzyła wizjonerkę, która bezbłędnie przewiduje co przyniesie jej przyszłość i chce stawić czoła przeciwnościom losu. 


Muszę wspomnieć o nazwach jakie Sarah wymyśliła dla państw i potworów, które znajdziemy na stronach jej książek. Erilea, Terrasen, Eyllwe, Adarlan, Fenharrow, Melisane i Wendlyn - nazwy tych krain brzmią tak majestatycznie i idealnie pasują do opisywanych miejsc. Stworzenia, które są nam przedstawione noszą równie niebanalne nazwy, które przyciągają czytelników: Valgowie, Wywerny, Ilkeny i Ogary Wyrda. To tylko kilka przykładów. Wydaje się że to tylko kilka nieznaczących słów. Nie. One mają wpływ na wyjątkowość tej historii. Bo ta historia jest wyjątkowa, nie można temu zaprzeczyć. 


Czy polecam? OCZYWIŚCIE! Tak! Szklany Tron to najlepsza seria fantasy jaką czytałam. A Imperium burz to epicki tom. Pełen akcji, wzbudzający szereg uczuć, od radości po rozpacz. Ze skrajności w skrajność. Ale taka już jest twórczość Sarah. Nieprzewidywalna. Dzięki temu kradnie serca i uwagę czytelników. To dlatego ludzie odliczają sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące do premiery kolejnego tomu serii. Odnoszę wrażenie, że nie napisałam tej recenzji tak trzeba, ale sądzę, że każdy musi przekonać się na swojej skórze jak dobra jest ta opowieść. Jak dobra jest Maas. Czytając Imperium, byłam Aelin, byłam Ognistym sercem, samym ogniem, czystym żywiołem, który trawił stronę za stroną a gdy dotarł do ostatniej strony zgasł, żeby nabrać sił i wybuchnąć na nowo przy kolejnym tomie. Ja przepadłam. A wy?

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Uroboros.

Agnieszka

Komentarze

  1. "Imperium..." czytałam w oryginale zeszłej jesieni i zdecydowanie jest to książka, której szybko się nie zapomni... kaca książkowego miałam miesiąc 😱 A teraz nie pozostaje mi nic innego jak odliczać czas do części o Chaolu "Tower of Dawn". Swoją drogą mam nadzieję, że w Polsce też wydadzą tę książkę, ponieważ jak to sama Maas mówiła to co miało być nowelką stało się bardzo znaczącą częścią w całej historii o całkiem imponującej objętości swoją drogą :)
    A recenzja jak zawsze super:)
    http://michalinowebuki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo czekam na powieść o Chaolu, chociaż wolałabym kolejny tom serii :)

      Usuń
  2. Nie przeczytałam recenzji, bo mnie nosi już nie wiem jak bardzo,tak chcę przeczytać kolejny tom, ale daję znak, że byłam i gdy tylko przeczytam Imperium, wrócę, przeczytam recenzję i dołożę swoje trzy grosze!
    Pozdrawiam i całuję :*

    http://zanialania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Powstrzymam się od czytania, bo jeszcze nie zaczęłam tej serii i boję się, że zaspoileruję sobie tak jak zrobiłam to czytając opis tomu pierwszego i tomu drugiego :D Nowy wygląd bloga bardziej mi się podoba niż poprzedni - z trzema kolumnami.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. No i znowu, piękne zdjęcia :D
    Ja dzisiaj będę kończyć Imperium i póki co nie pałam aż takim entuzjazmem jak ty, ale i tak bardzo mi się podoba <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty