Jak płatki śniegu - Denise Hunter - wyd. Dreams

Tytuł: Jak płatki śniegu
Tytuł oryginału: Falling like snowflakes
Autor: Denise Hunter
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 2017 

Jak płatki śniegu okazało się tak dobre jak przypuszczałam. Czy już mówiłam, że kocham Denise Hunter? Nie? Więc mówię to teraz. Denise jak nikt potrafi zaskoczyć i stworzyć historie, które łapią za serce. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii na temat pierwszego tomu z serii Summer Harbor, zapraszam do przeczytania mojej recenzji.


Eden Martelli wraz synkiem Micah uciekają przed śmiercią. Kobieta skutecznie zaciera ślady swojego istnienia. Popsuty samochód niszczy jej plan dotarcia do celu. Dojeżdża do Summer Harbor gdzie zostaje okradziona w restauracji. Bez grosza przy duszy i szansy na nocleg Eden zaczyna poszukiwania pracy żeby opłacić mechanika i zdobyć dość pieniędzy by móc jechać dalej. Z pomocą przychodzi jej Beau Callahan. Dostaje u niego zatrudnienie. Mężczyzna zauważa, że Eden skrywa wiele tajemnic. U progu Bożego Narodzenia Eden dopada paskudna przeszłość. Czy uda jej się uniknąć strasznego losu i obronić synka?



Ta historia była wspaniała! Nie dopatrzyłam się żadnych zbędnych wątków. Nie było chwili na nudę. Autorka na główną bohaterkę wybiera kobietę po przejściach która może stać się wzorem i symbolem wolności dla wielu kobiet. Drugą bardzo ważną postacią jest Beau, odgrywa on istotną rolę w całej powieści. Fabuła jest tajemnicza, czyta się szybko i przyjemnie, jednak autorka sprytnie wplata tematy morderstwa, policji federalnej i wiele innych. Brzmi ciekawie? I to jak! To cała Denise, jej książki nie są oczywiste, każda strona zaskakuje nas czymś nowym i za to ją uwielbiam. Podoba mi się kiedy historia osadzona jest w małym miasteczku i każdy zna każdego. Moja fascynacja wynika chyba z tego, że marzę żeby mieszkać kiedyś w małym miasteczku, mieć dom z ogrodem i prowadzić spokojne życie. 



Czy polecam? Oczywiście, że tak! Uwielbiam historie, które wyszły spod pióra Denise. Teraz z niecierpliwością czekam na premierę trzeciego tomu z serii Summer Harbor. Teraz zamierzam przeczytać drugi tom Uciekającą narzeczoną, która opowiada o Zacu, kolejnym bracie z rodu Callahanów. Czuję, że to będzie kolejna wspaniała historia. Podsumowując. Jeżeli lubicie czytać o rodzinie, o problemach z subtelną nutą romansu osadzonych w małych miasteczkach, jest to książka dla was. Jestem tego pewna. Czytaliście może coś z twórczości Hunter?

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Dreams.

Agnieszka

Komentarze

  1. Prawdę mówiąc gdy tak patrzyłam na okładkę i tytuł to myślałam, że to typowe romansidło. "Eeee, to nie dla mnie." Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji zmieniam zdanie. Dzięki!:)
    http://morzespokoju.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek romansu jest istotny, ale nie przytłacza całości. Autorka wplotła go w subtelny i wyważony sposób.

      Usuń
  2. Przez Ciebie mam tak wielką ochotę, żeby poznać książki Denise Hunter! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać jej książki. Polecam zacząć od Boskiego lata 💗

      Usuń
  3. Nie znam tej serii ani tej autorki, ale skoro tak zachwalasz .... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę! Tak bardzo zachwalasz, że narobiłaś mi na tę serię ogromnej chęci przeczytania. I co ja mam teraz biedna zrobić? :( W bibliotekach ich nie ma, a nie stać mnie na kupienie trzech. Aaaa, będę płakać. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria Chapel Springs i Summer Harbor są naprawdę dobre. Polecam zacząć od Boskiego lata 💗

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty