Nic do stracenia - początek - Kirsty Moseley - wyd. HarperCollins

Tytuł: Nic do stracenia - początek
Tytuł oryginału: Nothing Left to Lose
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2017

Książki Kirsty Moseley zawsze są dla mnie idealną pozycją. Na pozór wydają się być lekkie, mają w sobie humor, który autorka przemyca w rewelacyjny (według mnie) sposób. Niech was to nie zmyli. Każda z dotychczas przeczytanych książek jej autorstwa miała ukryty trudny temat. To czyni jej książki wartymi uwagi. Nie zawiodłam się czytając Nic do stracenia. Jeśli chcecie wiedzieć co sądzę o tym tytule,  zapraszam do przeczytania recenzji. 


Anna Spencer w dniu swoich szesnastych urodzin idzie wraz Jack'iem, swoim chłopakiem do klubu. Chcą się dobrze bawić i później udać się do hotelu żeby przeżyć swój pierwszy raz. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Annę zaczepia Carter - znany handlarz broni i narkotyków. Jeden człowiek zmienia jej życie w piekło. Dzięki jej zeznaniom gangster zostaje skazany, a jej ojciec, wpływowy senator i kandydat na prezydenta zrobi wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo. Do jej ochrony zostaje przydzielony komandos SWAT Ashton Taylor. Jego zadaniem jest udawać chłopaka Annabelle. Chłopak stara się pomóc dziewczynie przezwyciężyć dręczące ją koszmary. Przystojny agent sprawia, że dziewczyna zaczyna się na niego otwierać, a udawanie pary powoli przestaje być tylko grą. Ich sielanka nie potrwa jednak zbyt długo. Carter złożył apelację i wkrótce może wyjść na wolność. Czy Anna będzie bezpieczna? Czy Ashton będzie w stanie ją obronić?

Moi kochani, oficjalnie ogłaszam, że dodaję Ashtona do mojej literackiej listy mężów. Nadaje się  idealnie. Czytając ten tytuł nie zawiodłam się. Wątek miłosny rozpisany jest bardzo ciekawie. Wykreowane postaci również są bardzo intrygujące. Córka wpływowego polityka i komandos jednostki specjalnej to połączenie wybuchowe. Kirsty jak zawsze porusza ważny temat. W Nic do stracenia jest to kwestia handlu bronią i narkotykami, konsekwencje bycia dzieckiem sławnego polityka, utrata bliskiej osoby i jak prawie zawsze nieprzyjemna przeszłość, traumatyczne przeżycia i zniszczona psychika. Autorka na przykładzie postaci Cartera nam jak dziurawy może być system prawny.

Czy polecam? Tak, bardzo. Niektórzy powiedzą, że to tylko młodzieżówka. Jednak dla mnie jest to coś więcej. Nie mogłam się oderwać czytając historię Anny i Ashtona. Moseley jak zawsze trafiła w punkt. Ta kobieta dobrze wie jak sprawić by czytelnik nie mógł się doczekać wydania kolejnej części książki. Dla mnie była to naprawdę dobra lektura, która wnosi w nasze życie wiele nowości, a przede wszystkim sprawia, że zaczynamy  rozmyślać na kwestiami, które nie zaprzątają nam głowy codziennie. Jeżeli czytana przeze mnie książka skłania do refleksji to według mnie zasługuje na 11 gwiazdek w skali 10. Oczywiście każdy szuka czegoś innego i dochodzi do odmiennych wniosków. I to jest według mnie piękne.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu HarperCollins.

Agnieszka

Komentarze

  1. Historia idealna dla moich upodobań czytelniczych, więc na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była świetna. Teraz czekam na kontynuację.

      Usuń
  2. Ta autorka jest chyba dość kontrowersyjna - jedni ją kochają, a inni nienawidzą... :) Chyba muszę się sama przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Ja akurat lubię książki tej autorki :)

      Usuń
  3. A'proo wypowiedzi koleżanki powyżej - no ja jej nienawidzę. Ta historia akurat wydaje się ciekawa, ale... chyba się nie skusze. W ogóle mam problem ostatnio z romansami i młodzieżówkami, totalnie mi nie podchodzą :( Poza fantasy :D
    Buziaki :)

    www.ebookoholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantasy to co innego :) Ja akurat lubię Moseley. Jest dobra na odstresowanie :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię dzieła Moseley. Niestety "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" nie przypadł mi do gustu.
    Mam nadzieję, że z tym tytułem będzie inaczej ^.^

    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na drugi tom 😍

      Usuń
  5. Ashton ! <3 Mój książkowy mąż! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie ta historia bardzo rozczarowała. Jest to zdecydowanie jedna z najgorszych, najbardziej irytujących książek, jakie czytałam. Drażniło mnie w niej dosłownie wszystko: od zachowania Anny, przez absurdalnie krótki czas od początku znajomości do trafienia do łóżka, do samego braku logiki i niskiego poziomu tej historii. Na pewno nie zamierzam czytać kolejnego tomu i raczej nie sięgnę już po twórczość Kirsty Moseley :(

    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty