Twierdza Kimerydu - Magdalena Pioruńska - wyd. Novae res

Tytuł: Twierdza Kimerydu
Autor: Magdalena Pioruńska
Wydawnictwo: Novae res
Rok wydania: 2017

Czy już mówiłam, że literatura fantastyczna jest zdecydowanie moim ulubionym gatunkiem literackim? Dzięki niej można się przenieść do zupełnie innej rzeczywistości i zostawić problemy życia codziennego. Twierdza Kimerdu jest zadziwiającym dziełem. Kiedy odkładam książkę, marzyłam żeby jak najszybciej powrócić do Twierdzy i do bohaterów, których pokochałam całym sercem. Jeśli chcecie wiedzieć co sądzę o tym tytule, zapraszam do przeczytania mojej recenzji.


Anna Guiteerez - antropolog z Uniwersytetu Krokodyli udaje się uciec z organizowanej przez nią pokojowej konferencji asymilacyjnej. Wędruje przez pustynię z nadzieją, że uda jej się trafić do Twierdzy Kimerydu. Zaatakowana przez pterodaktyla traci wszelką nadzieję. Z jednych kłopotów wpada w kolejne. Z opresji ratuje ją sławny Tyrs Mollina - pół człowiek, pół raptor. Anna trafia do willi burmistrza Twierdzy - Teobalda. Przybycie pani profesor zwiastuje kłopoty i przyciąga burzowe chmury nad miasto i nad mieszkających w nim ludzi i hybrydy.


Akcja Twierdzy to jakieś szaleństwo! Dla mnie to było jak jazda roller coasterem. Nie mogłam się oderwać. Stworzony przez autorkę świat jest rozbudowany i dopracowany w najmniejszym szczególe. Pomysł wykorzystania dinozaurów - prehistorycznych gadów jest genialny. Pani Magda porusza w swojej książce temat genetyki. I słusznie, bo badania i brak skrupułów u naukowców wywołują u mnie ciarki na plecach. Doskonale zostały przedstawione eksperymenty grzebania w ludzkim DNA żeby wywołać mutację w hybrydę, czyli pół człowieka, pół dinozaura. Oczywiście, nie twierdzę, że genetyka jako nauka jest zła, co to to nie. Jednak Twierdza pozwala nam zobaczyć, że niewłaściwe korzystanie z wiedzy przynosi więcej szkód niż pożytku. Widzimy również jak niewiele warte jest ludzkie życie, jeśli w grę wchodzi nauka, polityka i pieniądze. Wydaje mi się że ludzie to najokrutniejsze stworzenia jak stąpają po ziemi. Potrafią schować sumienie do kieszeni, albo w ogóle go nie mają i obojętna jest im ludzka krzywda. Ale wróćmy do postaci z książki. Wykreowani bohaterowie są wielowymiarowi. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że łatwo jest się wczuć w ich rolę i oglądać świat ich oczyma. Od samego początku polubiłam Tyrsa - pół raptora. Nie tylko dlatego, że jest mieszańcem, ale głownie dlatego, że większość zadań, które wykonywał robił to dla dobra rodziny. Polubiłam również Tuliusza/Tulię za odwagę jaką w sobie skrywał. Tak naprawdę to jak się okazało przy końcu utworu moje serce udało się skraść pięcioletniemu chłopcu, najmłodszemu bratu Tyrsa - Tanielowi. Muszę wspomnieć o wspaniałych komiksach, które zdobią powieść. Są niesamowite i zupełnie się nie spodziewałam takiego znaleziska. Bardzo podobał mi się fakt, że rzecz działa się w Afryce, że nie była to jak w większości książek, Anglia, albo Amerka. To wpływa na oryginalność utworu. Chciałabym jeszcze wspomnieć o miłości Tycjana pół człowieka, pół elasmozaura do Tuliusza. Jest to dosyć odważne, nieszablonowe uczucie i takie inne niż w przeczytanych dotychczas przeze mnie lekturach.


Czy polecam ten tytuł? O tak! Jestem na tak. Świetna akcja, rewelacyjna narracja, cudowni bohaterowie, wątek dinozaurów i badań genetycznych, a to wszystko w otoczce świata polityki i władzy. Jak dla mnie fantastyczne połączenie. I to dosłownie. Nie spodziewałam się że będę się zachwycała (aż tak) rodzimą literaturą. Zwracam honor. Twierdzę Kimerydu polecam wszystkim fanom fantasy, będzie to dla niech nie lada gratka. Zapewniam! W tej książce nie ma miejsca na nudę. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na kolejne części. Kto będzie czekał razem ze mną?

Za egzemplarz do recenzji pięknie dziękuję autorce książki pani Magdzie Pioruńskiej.

Agnieszka

Komentarze

  1. Ja też bardzo lubię takie historie, a najbardziej te paranormalne romanse, mam do nich wielką, wielką słabość.A Ty zachęciłaś mnie do sięgnięcie po "Twierdzę Kimerydu" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Komiksy! Ojej! Nie mogę się jej już doczekać! Świetna recenzja! :)
    https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja ;)
    www.mrsbookbook.cba.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy to komiks, czy tylko to jedno zdjecie tak sugeruje? Uwielbiam fantastykę, ale chyba w takim bardziej "tradycyjnym" wydaniu
    Jakprzezokno.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tylko kilka takich komiksowych stron. Jest to tradycyjna książka :)

      Usuń
  5. Ciekawe połączenie, tradycyjna książka a raz na jakiś czas komiksowa strona. Mam ochotę przeczytać z tego powodu by zobaczyć, jak to zadziałało XD

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka dni temu do mnie przyszła i już nie mogę się doczekać, aż się za nią zabiorę! @rozczytane rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ci się spodoba? :)

      Usuń
    2. Jestem absolutnie zakochana :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty