Uciekająca narzeczona - Denise Hunter - wyd. Dreams

Tytuł: Uciekająca narzeczona
Tytuł oryginału: The Goodbye Bride
Autor: Denise Hunter
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania 2017 

Uciekająca narzeczona to drugi tom nowelek z serii Summer Harbor. Jak każda książka Denise ta część również była bardzo zaskakująca i wciągająca. Jeżeli chcecie wiedzieć co sądzę o tym tytule, zapraszam do przeczytania opinii.


Lucy nie pamięta 7 miesięcy ze swojego życia. Jedyne czego jest pewna, to tego, że kocha Zaca Callahala. Nie pamięta ucieczki, przeprowadzki do Portland i tego, że uciekła ze swojego ślubu. Zac po niewyjaśnionym odejściu kobiety swojego życia, przez długi czas nie mógł się pozbierać. Nagły telefon od Lucy wszystko zmienia. Co się stanie teraz, kiedy była narzeczona wróciła do Summer Harbor - bezbronna, bezdomna i zakochana. Czy kiedykolwiek odzyska pamięć?



W drugim tomie z serii Summer Harbor możemy lepiej przyjrzeć się drugiemu z braci Callahalów - Zacowi. Na stronach książki możemy spotkać Eden, Beau, Riley'a, Paige, ciotkę Trudy i szeryfa Coltona z Jak płatki śniegu. To cudowne uczucie móc dowiedzieć się jak radzą sobie postaci, które pokochało się od pierwszej strony poprzedniej części. Autorka pięknie poprowadziła akcję. Nie jest to coś porywającego, co to to nie, ale wciąga na tyle mocno, że nie można oderwać się od czytania. Znacie powiedzenie: Jeszcze jeden rozdział? Jak już wspomniałam Denise przedstawia nam Zaca, przystojnego mężczyznę, który kocha tylko raz. Zac prowadzi swoją własną firmę i rodzina ma dla niego najwyższą wartość. Bardzo podoba mi się sposób w jaki Hunter pokazuje rodzinę i więzy rodzinne na łamach swoich dzieł. Równie mocno podobały mi się odwołania czy modlitwy do Boga. Muszę się wam przyznać, że sama zaczęłam rozmowę z Bogiem po tych książkach. Nie było to przesadzone, ani narzucone. Wyszło to bardzo naturalnie. Postać Lucy i jej amnezja są bardzo ciekawe. Zostaje nam przedstawiony problem, który może nie jest powszechnie spotykany, ale jest bardzo trudnym i dość nieprzyjemnym zjawiskiem. Możemy dowiedzieć się że w przypadku podobnym do wypadku Lucy, najważniejsze jest wsparcie ze strony najbliższych osób, powrót w rodzinne i znajome miejsca, a przede wszystkim cierpliwość. Autorka pokazała nam kilka sposobów na poradzenie sobie z trudnościami napotykanymi na naszej drodze przez życie. Były to subtelne sugestie zachęcające do przemyśleń, absolutnie nie narzucała nam swojego zdania, czego swoją drogą bardzo nie lubię, a niestety wielu autorów praktykuje takie czyny. Ogólnie fabuła jest bardzo intrygująca i niespotykana, przez co moim zdaniem jest bardzo atrakcyjna dla czytelnika.


Podsumowując. Czy polecam? Ależ oczywiście. Już o tym wspominałam, ale powtórzę to jeszcze raz. Książki Denise Hunter opowiadają historie, które mogą się przytrafić każdemu z nas, ale nie są to takie typowe i ckliwe historyjki. Jej książki niosą ze sobą głęboki przekaz i są naznaczone obecnością Boga. Uwielbiam całokształt pracy tej autorki. Rzadko kiedy tak łatwo i tak szybko oddaję miejsce w swoim sercu jakiemuś pisarzowi. Denise i jej dzieła są wyjątkowe, to nie podlega dyskusji. Polecam wszystkim, chociaż myślę, że starsze czytelniczki będą bardziej usatysfakcjonowane z lektury. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Dreams.

Agnieszka

Komentarze

  1. Czyli lekka i przyjemna książka? Och po ostatnich petardach czytelniczych właśnie coś takiego by mi sie przydało 😁

    Pozdrawiam
    Bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Denise pisze wspaniałe książki <3

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że oprócz boogstagrama masz też bloga :o Bardzo się mi miło, że w końcu tu trafiłam ^^
    Robisz prześliczne zdjęcia, takie dziewczęce *.*
    Książka świetnie przedstawiona na zdjęciach i bardzo fajna recenzja :) Trochę nie moje czytelnicze klimaty, ale może kiedyś... Kto wie ;)
    Pozdrawiam i buziaki!
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam u siebie :) Dziękuję ślicznie <3

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcia! :) I dziękuję za opinię książki, na pewno się przyda.

    Zapraszam do mnie:
    www.themensbooks.blogspot.com
    www.instagram.com/mensbooks
    www.facebook.com/themensbooks

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa recenzja i piękne zdjęcia. Książki Denise Hunter są bardzo chwalone. Z przyjemnością poznam twórczość tej autorki.

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą książką tej autorki, która wpadła mi w oko była właśnie Uciekająca narzeczona. Cudna okładka, a zawartość wydaje się równie piękna 😍

    http://zofiawkrainieksiazek.blogspot.gr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciekająca narzeczona to drugi tom z serii Summer Harbor :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty