"Ogród małych kroków" Abbi Waxman - wyd. Otwarte

Tytuł: Ogród małych kroków
Tytuł oryginału: The Garden of Small Beginnings
Autor: Abbi Waxman
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017

Wybierając książki do recenzji zawsze kieruję się opisami. Nigdy nie patrzyłam na okładkę, chociaż wiadomo, że gdy jest ładna, cieszy oko. Po Ogród małych kroków sięgnęłam głównie ze względu na okładkę. Wiem, wiem. To złe, ale musicie mi wybaczyć ten jeden raz. Na szczęście książka okazała się równie piękna i urocza jak okładka. Jeśli chcecie wiedzieć co sądzę o tej książce, zapraszam do przeczytania krótkiej recenzji.


Główną bohaterką książki jest Lily, która trzy lata temu straciła męża w wypadku. Została wdową z dwoma córkami. Czas leczy rany, jednak są rzeczy, które przypominają jej Dana. Lilian pracuje w wydawnictwie. Zajmuje się ilustrowaniem książek. Dostaje nowe zlecenie. Jej zadanie polega na zilustrowaniu książki o tematyce ogrodniczej. Zostaje wysłana na kurs ogrodniczy, ponieważ pozwoli jej to wykonać powierzone zadanie lepiej. Kobieta zaczyna kurs wraz z siostrą i córkami. Zajęcia okazują się być bardzo ciekawe. Grupa w której znajdują się dziewczyny jest bardzo przyjazna, a Lily wpadła w oko prowadzącemu kurs. Czy serce Lilian jest gotowe na nową miłość? Czy może żałoba nie pozwoli jej iść do przodu?

Abbi Waxman w swojej książce stara się nam przekazać różne wartości. Ogród jest powieścią ciepłą, przyjemną, uroczą i jednocześnie pozytywną. Autorka przedstawia nam bliżej siostrę głównej bohaterki Rachel. Możemy zauważyć unoszącą się w powietrzu miłość, rodzącą się przyjaźń i zaufanie. Więc jak można zauważyć fabuła nie opiera się jedynie na motywie ogrodu, chociaż jest bardzo ważny symbol. Dzięki tej książce poczułam silniejszą więź z naturą. To niesamowite! Przedstawię wam pokrótce główną bohaterkę. Lilian jest kobietą po trzydziestce. Śmierć męża była dla niej traumatycznym przeżyciem, po którym nie może się pozbierać. Przestała być żoną, ale ciągle jest mamą. Ma dwie wspaniałe córeczki Clarę i Annabel. Autorka wątek miłosny wplotła w sposób subtelny. Cieszy mnie to bardzo, ponieważ miłość rozkwita na uboczu, a nie jak w większości książek jest wątkiem głównym. Miła odmiana. Abbi pokazała nam również że nie należy oceniać zbyt pochopnie ludzi, bo po bliższym spotkaniu można się zdziwić. Może się wydawać, że to takie zwykłe, proste rady, ale przecież takie są najlepsze i czasami na najprostsze rozwiązania najtrudniej nam wpaść. Fajnym urozmaiceniem powieści są mini porady pomiędzy rozdziałami. Dotyczą one ogrodnictwa, a dokładniej pielęgnacji roślin i ich uprawiania. Może nawet kiedyś uda mi się wypróbować, którąś z tych porad?

Ogród małych kroków czytało mi się przyjemnie, chociaż nie, przyjemnie to złe słowo. To była wspaniała przygoda. Pokochałam bohaterów i ich humor. Autorka daje cenne wskazówki, choćby dotyczące przechodzenia żałoby. Zgadzam się z nią że każdy przechodzi ją w inny sposób i jej trwanie też zależy od osoby, którą się utraciło. Szczęście możemy znaleźć wszędzie. Każdego dnia, o każdej porze i w każdym miejscu. Musimy tylko tego chcieć. Książkę polecam wam ze wszystkich sił, bo niesie ze sobą piękny przekaz i pozwala odpocząć naszym myślom, nabrać dystansu do pewnych spraw. To wspaniała lektura, po którą będę sięgała niejednokrotnie. Mam nadzieję, że spodoba wam się równie mocno jak mnie. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

Agnieszka

Komentarze

  1. Chwilowo nie mam ochoty na książkę w takich klimatach, ale czasami nachodzi mnie ochota i zdecydowanie wybiorę właśnie ją! Piękna jest no i intryguje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! To naprawdę optymistyczna książka 😐

      Usuń
  2. To prawda, jest to bardzo urocza książka i taka subtelna, a Clare no poprostu cud, miód! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty