"Bad Mommy" Tarryn Fisher - wyd. SQN

Tytuł: Bad Mommy - Zła mama
Tytuł oryginału: Bad Mommy
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2017

Twórczość Tarryn Fisher nie jest mi obca. Czytałam kilka jej książek i zauroczyłam się opisanymi historiami. Bad Mommy to dla mnie duże rozczarowanie. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, mocniejszego. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii, to zapraszam do lektury.

Fig Coxbury to zagubiona kobieta, która została skrzywdzona przez życie. Po stracie dziecka popada w paranoję. Obserwuje w parku kobietę z dzieckiem, śledzi ich. Kiedy nadarza się okazja zakupu domu obok owej kobiety i dziewczynki z parku, składa ofertę kupna. W taki sposób staje się sąsiadka Jolene i Dariusa, którzy mają dwuletnią córeczkę Mercy Moon. Fig staje się przyjaciółką Averych. Z czasem zachowanie nowej sąsiadki zaczyna być podejrzane. Kobieta chce być taka sama jak Jolene. Kupuje takie same ubrania, rzeczy do domu, kopiuje jej fryzurę, a na Instagramie publikuje zdjęcia Dariusa. Czy Fig chce zawładnąć życiem Jolene? Czy może chodzi tylko o jej męża? A może chce mieć dla siebie całą ich rodzinę?

Bad Mommy składa się z trzech części, gdzie każdy z trzech głównych bohaterów opowiada o sobie. To ciekawy zabieg, który pozwala nam przyjrzeć się i ocenić fabułę z szerszej perspektywy. Dzięki tym podziałom możemy wejść do głów postaci, o której aktualnie czytamy. Znamy myśli i wiemy co napędza tych ludzi do działania. Przede wszystkim możemy dostrzec trzy różne portrety psychologiczne. Bohaterowie są wykreowani w sposób ludzki, niewyidealizowany. Po przeczytaniu całości zaczęłam się zastanawiać ilu ludzi z osobowością paranoiczną żyje obok mnie? Zła mama skłoniła mnie do wielu refleksji. Fabuła ogólnie rzecz biorąc była ciekawa, jednak daremne będzie szukanie zawrotnych zwrotów akcji. Nie czułam niepokoju podczas lektury. Dla mnie cała powieść była bardzo przewidywalna. Spodziewałam się czegoś o wiele mocniejszego i szokującego, tymczasem dla mnie to lektura na jeden raz.

Czy polecam? Tak, ale nie nastawiajcie się na szaloną akcję. Raczej radziłabym przygotować się na poznanie psychodelicznej Fig, Jolene, która według znajomych posiada wszystko i Dariusa, który nie ma skrupułów. Ta historia daje do myślenia, wciąga czytelnika, ale brakuje mi tutaj wielkiego wow. Czytałam wiele skrajnych recenzji dotyczących tej lektury i myślę, że najlepiej będzie jeżeli każdy zdecyduje sam. Na pewno jest to atrakcyjna propozycja czytelnicza dla fanów lekkich thrillerów.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu SQN.


Agnieszka

Komentarze

  1. Czytałam "Margo" tej autorki i myślę, że skuszę się i na tą pozycję. Szkoda, że Ty się rozczarowałaś..

    Widzę, że zmieniłaś wygląd bloga - podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko chciałabym "Bad Mommy" przeczytać, ale tak jak mówisz, nie będę nastawiać się na szaloną akcję, a bardziej na thriller psychologiczny. To właśnie te portrety psychologiczne bohaterów mnie tak ciekawią i ta cała psychodeliczność książki, bo wydaje mi się, że to właśnie tytuł obracający się wokół takiej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Bad Mommy" zakupiłam niedawno, głównie ze względu na to, że uwielbiam wszystko, co psychologiczne! :D Słyszałam, że to mocny thriller, szkoda, że się rozczarowałaś. Może ze mną będzie inaczej! :)
    xx,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mimo wszystko zamierzam zapoznać się z tą książką, Słyszałam o tym, że właśnie nie posiada ona jakiejś szaleńczej akcji, za to motyw psychologiczny jest bardzo rozbudowany i dobrze przedstawiony. W sumie, w książkach Fisher to psychologia najbardziej mnie interesowała. Mam nadzieję, że mnie bad Mommy nie zawiedzie :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się mogę pochwalić, że przewidziałam zakończenie w połowie xd

    Nominowałam cię do LBA u siebie na blogu ;)
    http://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/07/chce-napasc-na-empik-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie ta książka :D
    Mam nadzieję, że nie długo i ja ją poznam, i wierzę że się nie rozczaruję, bo wymagam od niej dużo :
    O

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki tej autorki i chyba jednak nie zacznę od tej. Być może najpierw sięgnę po "Margo". Szkoda, że się rozczarowałaś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze niczego od Tarryn, ale mam "Margo" na półce i biorę udział w book tour'ze z "Bad Mommy", więc jeśli dostanę tę książkę to na pewno przekonam się czy mi się spodoba, bo po tych wszystkich recenzjach jestem strasznie ciekawa.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygrałam tę książkę w konkursie na facebook'u wydawnictwa. Pokładałam w niej wielkie nadzieje, ale o przeczytaniu Twojej recenzji moje nastawienie się zmieniło. Nie będę oczekiwała zbyt dużo by się nie rozczarować na końcu :)
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty