"Chłopak, który o mnie walczył" Kirsty Moseley - wyd. HarperCollins

Tytuł: Chłopak, który o mnie walczył
Tytuł oryginału: Worth Fighting For
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2017

Uwielbiam Kirsty Moseley. To jedna z autorek, które idealnie sprawdzają się na jeden wieczór. Jej książki są lekkie, przyjemne, pikantne, ale autorka sprytnie przemyca do nich trudne tematy. Chłopak, który o mnie walczył to kontynuacja losów Jamiego i Ellie. Pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu, czy z drugim było tak samo? Żeby się tego dowiedzieć, zapraszam was do przeczytania mojej krótkiej opinii.


Rozstanie z Jamiem było dla Ellie koszmarnym przeżyciem. Po długim czasie udało się się rozpocząć nowe życie i nowy związek. Wypadek, który ma miejsce zmusza ją do powrotu do rodzinnego domu. Jamie po wyjściu z więzienia nadal kocha Ellie, jest ona jego jedyną, prawdziwą miłością. Ból po jej odejściu jest nie do zniesienia. Przypadkowe spotkanie w klubie sprawia, że ich miłość odżywa, ale nadciągają ciemne chmury. Jamie ma wrogów, którzy nie mają skrupułów, posuną się nawet do skrzywdzenia osób, na których mu zależy. Czy Ellie da szansę chłopakowi, który chciał zacząć od nowa? Czy Jamie ponownie pozwoli odejść kobiecie swojego życia?

Muszę wam przyznać, że fabuła tej powieści jest bardzo ciekawa. Autorka wprowadziła odrobinę kryminalnego wątku, który wprowadził napięcie i sprawił, że nie można się było oderwać od czytania. Bohaterowie, których znamy już z poprzedniej części zmienili się w nieznacznym stopniu. Jamie po wyjściu z więzienia zaczął podnosić z kolan dziedzictwo Bretta i wkroczył na ścieżkę przestępczą, która w intrygujący sposób pokazuje nam konsekwencje takich działań. Ellie po kilku latach spędzonych poza granicami kraju również się zmieniła, została urozmaicona. Bardzo się ucieszyłam kiedy natrafiłam na wątek młodszej siostry głównej bohaterki. Dobrze, że autorka przedstawiła nam kilka punktów widzenia, ponieważ każda z postaci w inny sposób radziła sobie z tragedią, która spadła na rodzinę Ellie. Podobał mi się sposób prowadzenia narracji (pierwszoosobowa), dzięki temu mogłam lepiej wczuć się w postać o której czytałam, pozwoliło mi to odczuwać te same emocje.

Czy polecam? Oczywiście, jeżeli lubicie historie miłosne, z kilkoma innymi fajnymi wtrąceniami to będzie książka dla was. Według mnie, książki Kirsty są idealnymi pozycjami na wakacje. Lekkie, wciągające z romansem i tematem, który skłania do refleksji.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu HarperCollins.

Agnieszka

Komentarze

  1. Przyznam szczerze, że przeczytałam tylko jedną książkę Kristy Moseley - "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Podobała mi się ta książka.
    Ogólnie to bardzo ciekawa recenzja.
    Serdecznie zapraszam do mnie, gdzie dzisiaj również trafił nowy post.
    Pozdrawiam i zapraszam.
    agataczytaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się naprawdę fajną książką i mam nadzieję przeczytać ją w przyszłości.
    Pozdrawiam!
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria o Ellie i Jamiem bardzo mi się podobała. Ostatnio ją recenzowalqm.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty