PRZEDPREMIEROWO - "Miłość, po prostu." - Żurnalista.pl

Tytuł: Miłość, po prostu
Autor: Żurnalista.pl
Wydawca: Żurnalista.pl
Data premiery: 11 lipca 2017

Ściskasz mocniej moją dłoń i po prostu patrzysz. Po prostu jesteś. Na tym polega wyjątkowa chwila.

Emocje. Są naszym nieodłącznym towarzyszem. Kiedy je czujemy, możemy być pewni jednego: żyjemy. Każda emocja jest dobra, nawet ta, która wydaje się pozornie zła. Właśnie taka jest książka Żurnalisty: Pełna emocji, pasji, historii o życiu, cierpieniu, radości i przede wszystkim o miłości. Takiej książki mi brakowało. Takie utwory chcę czytać. Zapraszam was na kilka słów o Miłości, po prostu.
Następnym razem,
gdy powie bym
puścił jej rękę,
wiem, że powinienem
chwycić ją mocniej.

Kobiety nie masz rozumieć,
tylko kochać.

Bez przerwy. 

Miłość, po prostu to zbiór tekstów napisanych przez tajemniczego Żurnalistę. O autorze wiemy niewiele. Przedstawia się, uwaga cytuję:
Żurnalista to zwykły facet, ale który chce kochać i być kochanym. Chce nie mieć wątpliwości w to, że mnie kochasz. Bo ja nie pozwolę byś przez chwilę zwątpiła. Dam Ci uśmiech na twarzy, a Ty bądź moja codzienną inspiracją. Kimś do kogo będę adresował każdy swój uśmiech. Każdą swoja łzę, gdy się wzruszę. Nie ukrywam niczego, bo jestem silny i zdecydowani, a zarazem słaby i wrażliwy. Chce kochać, a Ty czego pragniesz?

Moja książka to opowieść o tym kogo kochałem i kogo chce kochać.

Moim problemem jest to, że to ta sama osoba.


Muszę przyznać, że rozpłynęłam się nad tym opisem. Przez głowę przewinęła mi się myśl, czy to możliwe, że właśnie spotkałam mężczyznę idealnego? Już sam opis autora skłonił do namysłu. Książka podzielona jest na trzy rozdziały, w których znajdziemy zarówno krótkie formy poetyckie, jak i dłuższe teksty. Każdy z nich pozwala nam odkrywać jak głębokie jest uczucie autora. Słowa jakich używa autor są piękne. Podczas czytania czułam jakbym to ja była adresatką tych niesamowitych wyznań. W Miłości nie znajdziemy szalonej akcji, czy nudnych bohaterów. Przez te wiersze przemawia samo życie i mnóstwo uczuć. Bohaterowie, o których czytamy są po prostu ludźmi, którzy popełniają błędy i szukają samych siebie. Nie są wyidealizowani, według mnie znajdziemy tam wizję miłości, którą każdy będzie interpretował na swój własny sposób. I to jest dobre, nawet bardzo. A wiecie dlaczego? Ano dlatego, że dzięki temu czytelnik będzie mógł przeczytać tę historię i wyciągnąć z niej coś dla siebie. Myślę, że to książka, po którą będzie można sięgać nieskończenie wiele razy, a ona nie będzie się nudzić i za każdym razem pozwoli nam wychwycić coś nowego. Nawet najkrótszy wiersz jest naszpikowany emocjami, które autor nam dawkuje, w zależności od miejsca, w którym się znajdujemy. Jeżeli książka wzbudza emocje to znaczy, że jest dobra. Chciałabym odnieść się jeszcze do podobieństwa i porównania Miłości, po prostu do Mleka i miodu Rupi Kaur. Pod względem długości niektórych tekstów możemy dopatrzeć się paraleli, ale to dwie różne książki. W tomie Kaur nie znajdziemy listów, które są zawarte u Żurnalisty. Różnic jest jeszcze wiele, ale większą przyjemność sprawi wam odkrywanie ich podczas lektury. Chciałabym jeszcze krótko wspomnieć, że w tekstach, autor użył dobitnej gry słów, która według mnie podnosi jakość i wzbudza zainteresowanie czytelnika.

Bo nie można kochać, bardziej albo mniej.

Podsumowując. Miłość, po prostu to czyste emocje, które czekają na ich odkrycie. Opisane historie to życie w najczystszej postaci, poezja na wysokim poziomie. Ta książka to doskonałe odzwierciedlenie uczuć, które każdy w sobie nosi. To słowa, które skłaniają do refleksji nad miłością.  Polecam ten tytuł każdemu, kto uwielbia czytać niebanalne opowieści o miłości. Myślę, że mogę śmiało przyznać, że to będzie najlepszy debiut w drugiej połowie 2017 roku. Gdyby ktoś chciał nabyć egzemplarz dla siebie, to zapraszam na stronię www.żurnalista.pl i tam można złożyć zamówienie w pre-orderze. Kochani, wspierajmy to co nasze, wspierajmy to co dobre.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Żurnaliście.

Agnieszka

Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wystarczyła mi jedna recenzja, żeby wiedzieć, że muszę to przeczytać! Czuję, że to coś wyjątkowego, co mnie poruszy. Chciałabym ją mieć dla siebie już teraz <3

    pingwin-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zamawiać w pre-orderze :) Polecam :)

      Usuń
  3. Własnie jestem w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja świetna, ale ja tego totalnie nie kupuję :(. Co więcej, okropnie denerwowało mnie to, że połowa tekstów z tego tomiku była udostępniania na stories, jaka potem radość z odkrywania? Teksty mnie za serducho nie chwytały, a niektóre pozbawione były dla mnie sensu. Trochę mnie to zasmuciło, bo w większości lubuję się w takich krótkich tekstach lirycznych.

    Pozdrawiam! :)
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Masa emocji. Mnie się podobało.

    Pozdrawiam!

    Jeśli masz chęć, zapraszam do siebie: annrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty