"Wszystko wina kota" Agnieszka Lingas-Łoniewska - wyd. Novae Res

Tytuł: Wszystko wina kota
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017

Wszystko wina kota to moja pierwsza lektura z repertuaru pani Agnieszki. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Intrygujący tytuł i kot na okładce zachęciły mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Wiem. Nie powinno się patrzeć na okładkę, ale jako zapalona kociara uwielbiam wszystko co wiąże się z tymi mruczącymi czworonogami. Czy sugerowanie się okładką i tytułem mnie zawiodło? A może przeciwnie, zachwyciło? Tego dowiecie się czytając moją krótką opinię. Zapraszam.

Lidia Makowska jest bestsellerową pisarką, która tworzy pod przypominającym na myśl kwiaty, uroczym pseudonimem: Róża Mak. Kobieta skończyła pisać kolejną książkę, ale zamiast radości, odczuwa niepokój. Jej obawy związane są z blogerem. Jack Sparrow również występuje pod pseudonimem i bezlitośnie wytyka niedociągnięcia w powieściach Róży. Agentka i przyjaciółka Lidki, namawiają ją na udzielenie wywiadu w telewizji. Lidka - Róża podczas programu chce ujawnić fanom swoją prawdziwą twarz. Ma tylko jedno żądanie: program na prowadzić jej zagorzały krytyk: Jack Sparrow. Co z tego wyniknie?

Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że już od dawna nie sięgałam po coś tak lekkiego i przyjemnego jak Wszystko wina kota. Agnieszka świetnie połączyła dwa gatunki literackie: romans i obyczajówkę, co według mnie jest nie lada wyczynem. Wiecie dobrze, że książek w takim stylu jest wiele, ale odniosłam wrażenie, że pani Łoniewskiej udało się osiągnąć zupełnie nowy poziom i zaskoczyć swoich wielbicieli. Myślę, że ten tytuł z powodzeniem można zaliczyć do literatury rozrywkowej, ale znajdziemy w tej opowieści również elementy trudnego tematu. Czytelnicy mogą liczyć na dobrą, wciągającą lekturę, która wzbudzi w nich wiele emocji.

Miłość, przyjaźń, zaufanie, zbiegi okoliczności to wątki, które znajdziemy w tej niezwykle optymistycznej powieści. Oprócz tego spotkamy bohaterów, z którymi możemy się identyfikować i pokochać. Autorka zwraca uwagę na to jak funkcjonuje rynek wydawniczy, co dla mnie było bardzo ciekawe jako osoby z zewnątrz. 

Podsumowując. Tej książki nie muszę nawet polecać, ponieważ ona obroni się sama. Historia Lidki/Róży chwyta za serce, wciąga i skłania do refleksji. Fani pani Agnieszki będą zadowoleni, ale sądzę, że czytelniczy, którzy lubią sięgać po książki obyczajowe, romanse będą usatysfakcjonowani wyborem lektury. 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Novae Res.

Agnieszka

Komentarze

  1. Uwielbiam książki pani Agnieszki i na tę również czekam z niecierpliwoscią! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekka obyczajówka dobra na te nasze deszczowe wieczory :) niby lato a czuć jesień, więc warto by było sięgnąć własnie po taką książkę :)

    pozdrawiam
    bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę przeczytać tę książkę chociażby dla tego kota w tytule :D


    Pozdrawiam!
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, książki niby nie powinno się oceniać po okładce... ale ta jest taka ładna! :) Jeszcze nie czytałam - zabiorę się niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę ją przeczytać. Pozdrawiam cieplutko https://ksiazkialeksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnej z książek p.Łoniewskiej, nie przepadam również za obyczajówkami. Być może, gdy kiedyś zmienię zdanie sięgnę po tę książkę, bo wydaje się interesująca...

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się, czy byłaby to dobra książka na prezent dla mamy mojego chłopaka :D i chyba ją kupię :D
    Świetna recenzja! Jak każda Twoja ;)
    Pozdrawiam!
    https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty