"Kruk" Piotr Górski - wyd. HarperCollins

Tytuł: Kruk
Autor: Piotr Górski
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2017

Piotr Górski napisał bardzo dobry kryminał. Ja, laik jeśli chodzi o kryminały i podobne gatunki, jestem zachwycona tą powieścią. Jeżeli chcecie dowiedzieć się co myślę o tej książce, zapraszam do przeczytania opinii.

Plaża w Jelitkowie. Odnaleziono skórzany worek przykryty warstwą morskich roślin i muszli. Przez rozdarcie wystawała z niego zniekształcona ludzka dłoń. Prokurator Marta Krynicka nalega, by śledztwo poprowadził Sławomir Kruk, słynny komisarz, który rozwikłał już niejedną równie makabryczną sprawę. Policjant rozpoczyna pracę, zbiera dowody, przesłuchuje świadków. Jednak prokuratura nie ułatwia zadania. Współpraca jest utrudniona. Prokuratura sugeruje aby Kruk przestał węszyć i zamknął śledztwo. Mężczyzna nadal prowadzi sprawę, która po czasie zaczyna go przerastać. Nadepnął na odcisk bardzo wpływowym i niebezpiecznym ludziom.

Kruk to według mnie kryminał, który jest niemal ideałem. Świetna kreacja fabuły, akcji i głównego bohatera, dzięki któremu czytelnik nie jest w stanie się oderwać od lektury. Jedno śledztwo kilkanaście podejrzanych osób, wątek morderstw na tle rytualnym. Kruk to tytułowy bohater, który jest policjantem działającym bardzo szybko, podchodzi do spraw z dużą dozą emocji. W moim odczuciu ten tytuł został dopracowany w najmniejszym calu. Akcja płynnie się łączy, ocieka tajemnicą. Główny bohater jest postacią bardzo ciekawą. Autor przedstawia go z dwóch perspektyw: jako rozwodnika i twardego policjanta. Taki zabieg pozwala czytelnikowi polubić mężczyznę i utożsamić się z nim. 

Czy polecam? Tak. To genialny kryminał, który na długo ze mną zostanie dzięki fabule, akcji i bohaterowi, który skradł moje serce. Chętnie przeczytałabym inne książki z udziałem pana Kruka. Myślę, że będzie to idealna pozycja dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem, jak i dla wytrawnych koneserów kryminału.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:




Agnieszka

Komentarze

  1. To już kolejna pozytywna recenzja tej książki, którą czytam - czas się chyba na nią skusić :)

    www.claudiaaareads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. plaża w Jelitkowie... przywodzi mi to na myśl głośną sprawę zaginięcia młodej dziewczyny Iwony, wracającej z dyskoteki. W okolicach zejścia na plażę oko kamery po raz ostatni ją widziało. z tego co wiem do dzisiaj jej nie odnaleziono i nie wiadomo co się z nią stało...
    ale to tylko takie skojarzenie, z miejscem akcji książki ;)
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty