"Wanda - opowieść o sile życia i śmierci" Anna Kamińska - wyd. Literackie

Tytuł: Wanda - opowieść o sile życia i śmierci - Historia Wandy Rutkiewicz
Autor: Anna Kamińska
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2017

Wandę dostałam w prezencie od wydawnictwa Literackiego. Nie był to byle jaki podarunek. Nie dość, że na książce widnieje autograf pani Anny, to otrzymałam do tego piękny obraz z mottem ś.p. Wandy, który zdobi moją sypialnię. Nie czytam często książek biograficznych, jednak ta sprawiła, że zmieniłam zdanie. Dosłownie pochłonęłam tę historię. jeżeli chcecie dowiedzieć się co sądzę na temat tego tytułu, zapraszam do przeczytania recenzji.

Najbardziej drażni ludzi to, że ryzykujemy życie dla czegoś, co wydaje się kompletnie bezużyteczne, nikomu niepotrzebne. Ale może to jest potrzebne tym, którzy to robią!? Może oni po prostu potrzebują tego, żeby żyć.

Wanda Rutkiewcz (1943-1992) - alpinistka. Zdobyła wszystkie najwyższe szczyty Ziemi. Pierwsza kobieta, która wspięła się na K2. Pierwsza Europejka na Mount Evereście. Od dziecka przejawiała zamiłowanie do sportu. Niosła na barkach ciężar rodzinnej historii. Nigdy nie zdecydowała się na zostanie mamą. Żyła chwilą. Jej największą miłością były góry.

Postać pani Wandy napawa mnie dumą. Była niesamowitą kobietą. Kobietą! To trzeba podkreślić. Dokonała więcej niż niejeden mężczyzna. Podziwiam jej odwagę i to że mimo ciężaru na barkach potrafiła brnąć do przodu. Miała dwie twarze: jedną, kiedy była w górach, a drugą, kiedy schodziła na ziemię. W środowisku alpinistów zdania na temat Rutkiewicz były podzielone, ale przemawiała przez nich zazdrość. Jakie to płytkie, prawa? Przecież każdy z nich mógł to osiągnąć ciężką pracą. Nie zazdrość, a trening wyszłyby im na lepsze, ale niestety tak już działa świat, niezależnie gdzie się znajdziemy, zazdrość jest wszędzie. 12 maja 1992 roku zaginęła na górze Kanczendzonga w Himalajach. To miał być kolejny ośmiotysięcznik w jej karierze. Jej śmierci nikt nie widział, a ciała nigdy nie odnaleziono. Ta wyprawa i jej odejście pozostanie tajemnicą.

Książka utrzymana jest w stylu reportażu, odrobinę brakowało mi w niej narracji. Mimo wszystko wciągnęłam się w tę historię i przeżyłam wszystko co autorka zawarła w swoim dziele. Anna Kamińska włożyła ogrom pracy w napisanie tej biografii, długość przypisów robi wrażenie! Ale nie tylko po przypisach można ocenić pracę włożoną Wandę. Język jakim w jakim utrzymana jest cała książka jest bardzo bogaty. Muszę wspomnieć o fotografiach, które zdobią strony tej historii. Są niesamowite i widać w nich jak Wanda kochała życie i ile potrafiła z niego czerpać. Cieszę się z ilości zamieszczonych zdjęć, dzięki nim czytelnikowi łatwiej jest sobie wyobrazić całe życie pani Wandy.

Czy polecam? Tak. Zakochałam się w Wandzie i jestem wdzięczna Annie Kamińskiej za napisanie tej autobiografii. Żałuję bardzo, że Wanda zmarła zanim przyszła na świat. To była inspirująca postać. symbolem kobiet. Miała wszystkie cechy, które według mnie definiują silną, niezależną, inteligentną kobietę. Myślę, że wrócę do tej książki jeszcze wielokrotnie. Polecam wszystkim fanom niesamowitych kobiet, fanom wspinaczki górskiej, ale i wszystkim innym. Przekażmy pamięć o Wandzie Rutkiewicz kolejnym pokoleniom. Nie dajmy jej zapomnieć.

Za egzemplarz pięknie dziękuję:
Agnieszka

Komentarze

  1. W takim razie nie mogę się doczekać tej książki. <3

    https://paulina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty