"Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater - wyd. YA!

Tytuł: Wyścig śmierci
Tytuł: oryginału: The Scorpio Races
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: YA!
Rok wydania: 2017

Twórczość Maggie Stiefvater nie jest mi obca. Czytałam jej poprzednie książki z serii Król Kruków. Musze przyznać, że się nie polubiłyśmy. Ani trochę. Miałam wiele obaw przed sięgnięciem po Wyścig, ale ciekawość wygrała. Jeżeli jesteście ciekawi mojego zdania na temat tej pozycji, to zapraszam do przeczytania krótkiej opinii.

Losy Seana i Puck skrzyżują się ze sobą. On - czterokrotny zwycięzca wyścigu. Ona - nigdy nie miała zamiaru brać w nim udziału, jednak los nie pozostawił jej wielkiego wyboru. Puck jest pierwszą w historii dziewczyną biorącą udział w wyścigu Skorpiona. 

Muszę przyznać, że pomysł na fabułę jest bardzo interesujący i na pewno spodoba się osobom, które kochają piękne, majestatyczne zwierzęta jakimi są konie. Jednak zwierzęta, które znajdziemy ns stronach książki są niezwykłe. Wyłaniają się z wody w listopadzie, na czas wyścigu. Są ogromnie niebezpieczne, ale co roku nie brakuje śmiałków chętnych do poskromienia koni. Brzmi ciekawie? Dla mnie bardzo. Tę pozycję polubiłam o wiele bardziej niż cykl o Kruczych chłopcach. Dlaczego? Chociażby ze względu na narrację. W wyścigu jest ona pierwszoosobowa i przemawia do mnie o wiele bardziej niż ta z TRK. Dzięki narracji możemy lepiej poznać Sean'a i Puck. Bardzo polubiłam te dwie postaci. Każde z nich ma swój cel, który pragnie osiągnąć, a stawka jest bardzo wysoka. Akcja nie jest szczególnie dynamiczna, jednak nie nudziłam się podczas czytania, a to o czymś świadczy. 

Czy polecam? Tak. Myślę, że to bardzo ciekawa pozycja dla młodzieży. Nie była bardzo brutalna, a dawała do myślenia. Pokazała, że warto wierzyć w swoje marzenia i się nie poddawać. Bardzo przyjemnie spędziłam czas podczas czytania, więc mogę wam polecić ten tytuł z czystym sumieniem.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:
 
Agnieszka
 

Komentarze

  1. Mam ogromną ochotę na poznanie twórczości tej autorki. Mam w planach zarówno "Wyścig śmierci", jak i kruczy cykl. W przeciwieństwie do Ciebie, ubolewam nad pierwszoosobową narracją. Zdecydowanie preferuję wszystkowiedzącego trzecioosobowego narratora. ;) Jeśli chodzi o sam wyścig... Boję się trochę podobieństwa do "Tytanów" Victorii Scott, no ale, z tego co wiem, Stiefvater była pierwsza.

    Pozdrawiam i zapraszam,
    http://ksiazkowa-krolowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty