Wywiad z Pauliną Hendel, czyli małe co nieco o Żniwiarzu.

W dzisiejszym poście przychodzę do was z czymś szczególnym. Myślę, że przyszedł czas na podzielenie się z wami bardzo ważną informacją. Od pewnego czasu marzyłam o tym żeby mieć swój blurb/polecajkę na okładce, a jeszcze bardziej marzyłam o tym by objąć patronatem książkę. Udało się! Moi kochani. Jestem jednym z patronów medialnych nowej powieści Pauliny Hendel "Żniwiarz - Czerwone słońce". To dla mnie ogromny zaszczyt i szczęście, tym bardziej, że historia Magdy, Feliksa i Pierwszego jest godna polecenia. Z tej okazji mam dla was wywiad z autorką Żniwiarza. Niestety nie mogłyśmy się z Pauliną spotkać osobiście, więc wywiad jest tylko w formie pisemnej. Liczę na to, że dane nam będzie spotkać się żeby nagrać dla was naszą rozmowę. Zapraszam was do lektury.

Pytania do wywiadu przygotowałam sama, mam nadzieję, że okażą się ciekawe i przybliżą wam nieco Żniwiarza i autorkę.

Agnieszka: 
Cześć, chciałabym ci zadać kilka pytań związanych z twoimi książkami z serii „Żniwiarz”. Historia Magdy i Feliksa cieszy się niemałą popularnością. Chciałabym wiedzieć dla kogo dedykowany jest Żniwiarz, mam na myśli grupę wiekową.

Paulina Hendel:
„Żniwiarz” jest dedykowany przede wszystkim młodzieży, choć uważam, że również starsi czytelnicy znajdą tu coś dla siebie.

Agnieszka:
Czy do napisania Żniwiarza zaszyłaś się gdzieś? Potrzebowałaś ciszy, spokoju, czy wręcz przeciwnie? Jakie było/jest twoje ulubione miejsce do pisania?

Paulina Hendel:
Lubię pisać w ciszy, łatwiej mi wtedy się skupić, ale zdarza się, że gdy dopadnie mnie natchnienie, nic mi nie przeszkadza. Wokół mogą chodzić ludzie, radio grać, ale ja przecież znajduję się wtedy w innym świecie. Dopiero przy pisaniu trzeciego tomu „Żniwiarza” udało mi się zaszyć na wsi. Przez tydzień mieszkałam w drewnianym domku za jedynych towarzyszy mając psy. Nigdy jeszcze nie napisałam tak dużo w tak krótkim czasie.

Agnieszka:
Magda i Feliks podbili moje serca, czytanie tych „Pustej nocy” i „Czerwonego słońca” sprawiło mi mnóstwo radości, powiedz mi skąd u ciebie pomysł na fabułę, bohaterów? Muszę przyznać, że zawarcie demonologii słowiańskiej było dość oryginalne i zaskakujące. Dzięki tobie wiem, że w dzieciństwie dręczyła mnie Zmora. :)

Paulina Hendel:
Wszystko zaczęło się od mojej pierwszej trylogii „Zapomniana księga”. Gdy większość ludzi zginęła, a na świecie zabrakło prądu, z ukrycia wyszły demony z dawnych wierzeń. Nie chciałam powielać pomysłów z zachodu, dotyczących zombie czy mutantów. Sięgnęłam po słowiańską demonologię, a gdy raz zagłębiłam się w tym świecie, nie potrafiłam już go opuścić.
Ponadto w szkołach kładzie się duży nacisk na naukę o obcych kulturach, potrafimy bez zająknięcia wymienić co najmniej kilka greckich bóstw, a o naszych rodzimych wierzeniach zapominamy. Nie chcę, aby odeszły one w cień i dlatego staram się przybliżać je szczególnie młodym czytelnikom.

Gdy zabieram się do pisania, zawsze wiem, jak moja książka ma się zacząć i skończyć. To, co znajduje się w środku przychodzi z czasem. Na samym początku tworzę też głównych bohaterów, robię notatki na temat ich wyglądu, charakteru, zainteresowań. W ten sposób ożywają w mojej głowie, stają się niemal realnymi ludźmi. Z kolei poboczne postacie zaczynają żyć własnym życiem, wymykają się spod pióra. Niektóre z nich miały pojawić się w powieści tylko na chwilę, a nagle okazało się, że pełnią ważną rolę w fabule i nie wyobrażam sobie, że miałoby ich zabraknąć.

Agnieszka:
Czym jest dla ciebie pisanie? Pasją, pracą, a może obowiązkiem?

Paulina Hendel:
Wszystkim po trochu. Pasją, bo zawsze marzyłam o pisaniu. Pracą, ponieważ czerpię z niej korzyści materialne. Zaś obowiązkiem, kiedy zbliża się termin oddania książki, a ja muszę pracować nad dniem i nocą, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Agnieszka:
Spotkałaś się może z hejtem, który dotyczył ciebie lub twojej twórczości? Jeśli tak to w jaki sposób cię atakowano?

Paulina Hendel:
Na szczęście nic takiego mnie nie spotkało. Czasem zdarza się, że komuś nie spodoba się moja książka, ale jest to całkiem zrozumiałe, każdy ma inny gust. Jeśli zaś chodzi o krytykę, to oczywiście nie jestem szczęśliwa, gdy się z nią spotykam, ale staram się jak najwięcej z niej wyciągnąć – dowiedzieć, co nie podobało się czytelnikom w powieści, aby właśnie nad tym w kolejnych tomach popracować.

Agnieszka:
Jakie emocje towarzyszą ci podczas pisania?

Paulina Hendel:
Na pewno radość, gdyż pisanie to jest to, co od zawsze chciałam robić. Czasem smutek, gdy piszę o czymś przygnębiającym. Często zdarza mi się „rozmawiać” z moim laptopem, czy nawet śmiać się do niego.

Agnieszka:
Jakie piosenki, albo typ muzyki pasowałyby według ciebie do Żniwiarza?

Paulina Hendel:
Polowanie na demony odbywa się w ciemnościach i ciszy, gdy człowiek słyszy bicie własnego serca i modli się, że głuchy warkot, szelest liści w zaroślach lub zgrzyt pazurów na asfalcie jest wytworem jego wyobraźni.

Agnieszka:
Z którym bohaterem wybrałabyś się na randkę?

Paulina Hendel:
Podkreślając, że taka randka miałaby być tylko wspólnym obiadem, z chęcią zjadłabym go w towarzystwie Pierwszego ze względu na jego olbrzymią wiedzę o demonach. Nie pogardziłabym też posiłkiem spędzonym z doktorem Waldemarem i jego przyjacielem Gauzą, gdyż ten duet na pewno potrafiłby mnie rozbawić.

Agnieszka:
Wolałabyś być żniwiarzem czy demonem?

Paulina Hendel:
Życie żniwiarzy jest ciężkie i pełne niebezpieczeństw, ale w końcu to oni zabijają demony, więc z całą pewnością wolałabym być żniwiarzem.

Agnieszka:
Jeżeli byłabyś demonem to jakim?

Paulina Hendel:
Zdecydowanie browarniczkiem ;).


Agnieszka:
Z którym bohaterem ze Żniwiarza się utożsamiasz?

Paulina Hendel:
Nie utożsamiam się z żadną postacią, ale mam swoich ulubionych bohaterów. Jednym z nich jest doktor Waldemar, a drugim ciotka Janina, która pojawia się w „Czerwonym słońcu”.

Agnieszka:
Jaki jest twój ulubiony pisarz i gatunek literacki?

Paulina Hendel:
Od zawsze uwielbiałam czytać fantastykę, a moim ulubionym pisarzem jest Terry Pratchett.


Agnieszka:
Jak zachęciłabyś czytelników żeby sięgnęli po Żniwiarza?

Paulina Hendel:
Uważam, że „Żniwiarz” jest dla każdego, kto chciałby sięgnąć do naszych dawnych wierzeń, a także dowiedzieć się, czym jest wieszczy, jakie są sposoby na wampira lub jaki związek ma sznur wisielca z czarami miłosnymi.

Agnieszka:
Bardzo dziękuję za rozmowę i odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania. Myślę, że osoby, które odwiedzą mojego bloga dowiedzą się o tobie czegoś nowego, a ich apetyt na twoją twórczość wzrośnie. Trzymam kciuki i życzę dalszych sukcesów.

Paulina Hendel:
Dziękuję☺

 
Mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze czytając wywiad, co ja przeprowadzając go. Czekacie na nowego Żniwiarza tak jak ja? Premiera już wkrótce. Pamiętajcie żeby zajrzeć do księgarni 27 września! Oczywiście w najbliższym czasie zaglądajcie również na mojego bookstagrama (@magical_reading), ponieważ będę miała dla was do rozdania parę Żniwiarzy! Będzie się działo!

Agnieszka

Komentarze

  1. Czekam i już nie mogę się doczekać! Jestem świeżo po lekturze pierwszej części, więc tym bardziej chcę już więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa twórczości autorki, tym bardziej, że oferuje nam słowiańską kulturę przedstawioną w nowy sposób. :)

    Pozdrawiam,
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje Ci zarówno wywiadu jak i patronatu. Z resztą dobrze o tym wiesz. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam niecierpliwie, gdyż pierwsza część bardzo mi się podobała :D i oczywiście gratuluję Kochana kolejnego sukcesu <3

    Pozdrawiam!
    roksa_reads

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulację wywiadu!
    Pozdrawiam
    http://love-more-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, świetny wywiad! Lubię tę autorkę i nie mogę się już doczekać 2 tomu.
    I jestem pod wrażeniem formy w jakiej zrobiłaś wywiad, bardzo mi się podoba że dałaś te zdjęcia, o wiele lepiej mi się czytało i przyjemniej. ♥
    Aż mnie zachęciłaś do przeprowadzenia jakiegoś własnego wywiadu. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wywiadu i oczywiście patronatu! Jestem chyba jedyną osobą, która nie czytała żniwiarza, ale zamierzam to jak najszybciej nadrobić :) Życzę jak największego rozwoju i mnóstwo sukcesów w książkowej dziedzinie! :)

    Pozdrawiam,
    books-hoolic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory jeszcze nie miałam okazji przeczytać "Żniwiarza", ale mam zamiar nadrobić to w najbliższej przyszłości, ponieważ kolejne pozytywne recenzje plus Twój ciekawy wywiad z autorką z pewnością do tego zachęcają :)

    Pozdrawiam 🐺
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na post! Śmiałam się czytając cały wywiad :D 1 tom "Żniwiarza" mam już za sobą, czeka mnie jeszcze polowanie na 2 tom :) Ucieszyłam się, słysząc, że ma być również i 3 tom! Jestem podekscytowana i nie mogę się już doczekać! :D
    Pozdrawiam, Ola z
    https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty