"Zły Romeo" Leisa Rayven - wyd. Otwarte

Tytuł: Zły Romeo
Tytuł oryginału: Bad Romeo
Autor: Leisa Rayven
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017

Zły Romeo to książka, która zaintrygowała mnie samym tytułem. Jako, że jestem fanką Szekspira i od zawsze uwielbiałam Romea i Julię, koniecznie chciałam przekonać się o jakości tego tytułu. Jeżeli jesteście ciekawi mojego zdania, zapraszam was do przeczytania opinii.

Grove. Najbardziej prestiżowa szkoła aktorska w kraju. Cassie i Ethan dostają się dzięki niesamowitej chemii, która panowała między nimi podczas rekrutacji. Dziewczyna próbuje zburzyć mury, które Holt wzniósł wokół swojej osoby. Niestety jak to w sztuce, Romeo złamał Julii serce. Spotykają się po latach. Czeka ich wspólna gra na Broadwayu. Ethan stara się odzyskać miłość swojego życia. Jednak nie wie, że nie ma już tamtej Cassie. Co kryje się w ich sercach?

Lubię romanse z domieszką dramatu, wzbudzają we mnie wiele emocji. Podczas czytania tej historii najczęściej towarzyszyła mi irytacja, którą wzbudzał Holt, czy wspomniałam już że podczas czytania chichotałam jak nastolatka? Możliwe, że Zły Romeo nie jest literaturą najwyższych lotów, jednak nie przeszkadzało mi to doskonale się bawić podczas lektury. Teraz krótko o bohaterach. Cassie była idealną córką, uczennicą. Zakochała się teatrze i postanowiła zdawać do Grove. Po dostaniu się tam odkrywa nową wersję siebie. Ma obsesję na punkcie męskich członków i seksu. Ethan zdaje na Grove trzeci rok z rzędu. Jest zamknięty w sobie, otoczony murem, który rozbija dziewczyna z przesłuchania. Tak można by pokrótce opisać głównych bohaterów. Ethan Holt jest o tyle ciekawą postacią, głównie przez swoje zaburzenia psychiczne, które utrudniają mu normalne funkcjonowanie. Fabuła tej książki jest dosyć prosta i przewidywalna, ale nie nudna. Autorka ukryła w niej całe mnóstwo humoru, który mnie przyprawiał o natychmiastową głupawkę, no bo kogo by nie rozbawił tekst: twoja twarz jest czerwona jak tyłek pawiana? Akcja nie porywa, za to jak wspomniałam bawi i intryguje czytelnika.

Czy polecam? Tak, myślę, że to bardzo zabawna i ciekawa pozycja, która jednocześnie pokazuje dramat osoby, która wchodzi w dorosłe życie i nie radzi sobie ze sobą, nie wie kim jest. Dla mnie była to lektura (prawdopodobnie) na raz, ale myślę, że znajdzie ona swoich zwolenników.

Agnieszka

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty