Przedpremierowo: "It Ends with Us" Colleen Hoover - wyd. Otwarte

Tytuł: It Ends with Us
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: Październik 2017

Colleen Hoover to jedna z moich ulubionych pisarek. Pokochałam ją za Hopeless, Ugly Love, Maybe Someday, November 9 i w końcu za It Ends with Us. Tak, ta ostatnia zdecydowanie została moją nową ulubioną. Colleen poruszyła w niej ogromnie ważny temat jakim jest przemoc. Dobrze, skoro wiemy już że ogólne wrażenia są pozytywne, zapraszam was do przeczytania całości mojej opinii, która wyjaśni co i dlaczego mi się podobało.

Lily Bloom to kobieta, która zawsze płynie pod prąd. Zaryzykowała i otworzyła kwiaciarnię dla osób, które nie darzą kwiatów szczególną sympatią. Znajomość z przystojnym neurochirurgiem Ryle'em zmienia jej życie. Brzmi jak prawdziwa bajka, prawda? Spełnianie marzeń i rycerz na białym rumaku. Niestety życie Lily nie jest usłane różami. Idealny związek Lily i Ryle'a ma wiele skaz i tylko dawny przyjaciel Lily, Atlas jest w stanie zobaczyć prawdę. Kiedyś ona pomogła jemu, a teraz sama potrzebuje pomocy.

Moi kochani, sam opis tej książki jest niezwykle emocjonujący. Musicie wiedzieć, że It Ends with Us jest osobistą powieścią Colleen. Jeżeli zazwyczaj pomijacie słowa podziękowania od autora, przy tej pozycji tego nie róbcie, przeczytajcie od początku do końca, a wtedy dowiecie się przez co przeszła kobieta, która tworzy dla nas te wszystkie wspaniałe utwory. Fabuła książki jest bardzo zaskakująca i momentami szokująca, sprawia, że mamy ochotę przystanąć i zastanowić się na pewnymi kwestiami, ale są też momenty, w których gwarantuję wam, będziecie rwali włosy z głowy. Ogarnie was wściekłość, panika, bezradność. Ta powieść jest naszpikowana emocjami, całą ich gamą, przeżyjecie je, każdy na swój sposób. Akcja została poprowadzona (jak to w przypadku Hoover) bezbłędnie.Kreacja bohaterów również jest na najwyższym poziomie. Styl tej powieści określiłabym jako dramat pomieszany z romansem, nie dajcie się zwieść, to nie zwykły, nudny romans jakich dzisiaj pełno wokół. Ta książka zostanie wam w pamięci. Dlaczego? Autorka poruszyła bardzo trudny temat, który dla niektórych jest tematem tabu. Chodzi mi o przemoc. Myślę, że społeczeństwo boi się rozmawiać na ten temat, boją się go poruszać, jakby to była jakaś zaraza, a przecież powinniśmy być wrażliwi na cudzą krzywdę. Colleen w swojej powieści pokazała mechanizm działania przemocy i jak ludzi powielają jego działanie. Bohaterowie przedstawieni w tej historii przeżyli osobiste tragedie, które zawisły na nimi i ich bliskimi jak fatum, wpływając na ich dorosłe życie. Czasami wydarzenie z przeszłości, może mieć kontrolę nad teraźniejszością i nad przyszłością. Wsparcie ze strony rodziny jest ważne, ale kluczowe jest zdanie sobie sprawy ze swojego problemu.

Czy polecam? Oczywiście moi kochani. Ta książka wami wstrząśnie. Sprawi, że zastanowicie się na ideą miłości, nad życiem, wiarą w siebie. Inaczej będziecie patrzeć na swoją i inne rodziny, ponieważ Hoover udowodniła, że pod przykrywką idealnej rodziny często kryje się jakaś tragedia, bo niestety, ale ideały nie istnieją. Gorąco polecam wam historię Lily, Ryle'a i Atlasa, ponieważ ona może wiele zmienić, może otworzyć komuś oczy. Przynosi refleksję, a osoby, które przeżyły coś podobnego poczują się pokrzepione i być może ta książka będzie dla nich motywacją do zmiany, może dzięki It Ends with Us zrobią pierwszy krok w stronę lepszego jutra.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję:
Agnieszka

Komentarze

  1. Do tej pory przeczytałam tylko "Hopeless" ale styl autorki jest naprawdę niesamowity i chętnie do niej wrócę. Osobiście uważam, że temat przemocy jest aktualny cały czas i powinien być bardzo nagłaśniany - jest wręcz nie do pomyślenia jak wielką krzywdą może być przemoc, niezależnie od tego czy to fizyczna czy psychiczna. Temat książki bardzo mnie zainteresował i z chęcią po nią sięgnę! Gratuluję wspaniałej recenzji i życzę miłego dnia! Pozdrawiam, Julia z bloga https://juliawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki Colleen Hoover, to jedna z moich ulubionych autorek a ta książka widzę, że zbiera same pozytywne opinie i już stała się ulubioną książką wielu czytelników. To bardzo zachęcające i z pewnością jeszcze bardziej kusi do tego, by po nią sięgnąć, a ja na pewno sobie jej nie odpuszczę :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się w twórczości Colleen Hoover już od pierwszej książki. Do tej pory przeczytałam "Hopeless" i jego kontynuację, czyli "Losing hope", "Maybe someday" oraz "Confess", a teraz jestem w trakcie czytania "November 9". Do tej pory tylko "Confess" mnie nie zachwycił, jednak pozostałe książki autorstwa Hoover podbiły moje serce. Nie mogę się już doczekać kiedy przeczytam "It ends with us" i mam nadzieję, że ta pozycja będzie równie dobra co pozostałe.
    Pozdrawiam
    Paulina z https://dlaczegoczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory miałam okazję przeczytać tylko "November 9" i na tym poprzestałam bo książka niby przyjemna ale czytałam wiele lepszych, zupełnie nie zachęciła mnie do dalszego zagłębiania się w twórczość Colleen Hoover.
    ALE! Po Twojej recenzji myślę sobie, że sięgnę po It ends with us i może odczaruje Colleen Hoover i pokocham ją równie mocno jak Ty :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehh... I co ja mam teraz zrobić? Mam tyle książek do przeczytania, ale zapragnęłam przeczytać "It Ends with Us"! Najukochańsza Agnieszko, to przez Ciebie! Pomóż mi ;( Naprawdę nie wiem co zrobić, chyba będę musiała poszukać jej w wersji ebook :D i od razu po "Arsen" przeczytać "Is Ends with Us". Pozdrawiam i życzę miłej nocy ;)
    Ola z
    https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty